Bank Pocztowy i jego kredyt hipoteczny


Aż trudno sobie to wyobrazić, jednak ceny mieszkań oferowanych przez wielkich deweloperów, przewyższają nierzadko o paręnaście tysięcy złotych za jeden metr kwadratowy mieszkania. Jakkolwiek są to z reguły wyszukane apartamenty, mieszczące się na monitorowanych osiedlach, z własnym parkingiem i przepięknymi zielonymi ogródkami, ale w niczym nie mogą się porównać ze swoim domkiem, gdzie termin „wolność Tomku w sowim domku” sprawdza się bezbłędnie. Nic nie może się bowiem porównać z komfortem mieszkania w swoim domu, otoczonym swoim ogródkiem, swoim skwerem, swoim tarasem, swoimi kwiatami i swoimi drzewkami.
Właśnie w tym wypadku pojęcie własności posiada ogromne znaczenie. Z tego też względu coraz częściej potencjalni kredytobiorcy, planujący inwestycje mieszkaniowe, częściej decydują się na kredyt na dom bez wpłaty własnej, niż kredyt na kupno mieszkania.
Niestety przyszli posiadacze rezydencji muszą liczyć się z koniecznością spełnienia o wiele większych i bardziej zawiłych procedur powiązanych z zaciągnięciem na przykład kredytu hipotecznego na Poczcie, niż pożyczki na kupno mieszkania.
W szczególności będą oni przymuszeni dostarczyć do banku o sporo więcej dokumentów.
Pośród nich musi się znaleźć akt notarialny potwierdzający uprawnienie własności do gruntu, na którym ma zostać realizowana inwestycja budowlana. Parcela budowlana stanowić może nadto wkład własny biorącego kredyt w całość kredytowanej budowy.
W takim przypadku biorący kredyt powinni oczekiwać na korzystniejsze zasady udzielonego kredytu, np. karencja w spłacie do 3 lat. Nowością w ostatnim czasie jest opcja zaciągnięcia kredytu w większej kwocie, niż wartość planowanej budowy. Coraz częściej również zdarza się, że banki przyznają 20% kwoty na obojętnie jaki cel. Wyłącznie od biorącego kredyt zależy, na co zużyje użyczone środki finansowe, albowiem w żaden sposób nie ma obowiązku tego wykazać.

 Aktualne warunki kredytowania w tym banku: 
 

W tym miesiącu polecamy ...